Mela i Jeremi przeprowadzają wywiad z Cezarym Kamińskim
fot. Radio Gdańsk
Biały dywan i 40 ton odpowiedzialności
Swoją pierwszą służbę Cezary wspomina z ogromnym sentymentem. Był grudzień 2021 roku, godzina 4:00 rano, a on wyruszył linią numer 3 z zajezdni w Nowym Porcie. Spadł wówczas śnieg, co sprawiło, że czuł się, jakby jechał po „białym dywanie”. Dziś, po czterech latach pracy, podkreśla, że nadal towarzyszy jemu duma z wykonywanego zawodu.
Jednak praca motorniczego to nie tylko romantyczne widoki, ale przede wszystkim ogromna odpowiedzialność. W rozmowie z młodymi redaktorami Jeremim i Melą, Cezary tłumaczył, że prowadzenie maszyny ważącej 40 ton wymaga ciągłej koncentracji. Tramwaj ma długą drogę hamowania, dlatego motorniczy musi nieustannie obserwować otoczenie, przewidywać zachowania pieszych i kierowców, a także na zwierzęta – od dzików po jeże – które również czasem pojawiają się na torach.
Więcej niż kierowanie
W kabinie motorniczego słychać nie tylko szum miasta, ale i komunikaty z radiotelefonu – to system łączności z centralą ruchu, który informuje o zmianach tras czy zagrożeniach. Cezary podzielił się również wspomnieniem trudnej sytuacji na linii nr 10, gdy musiał zatrzymać tramwaj i wezwać pomoc do nieprzytomnego pasażera. To pokazuje, że motorniczy musi być gotowy na wszystko i dbać o bezpieczeństwo setek osób, które przewozi.
Młodzi słuchacze dowiedzieli się także ciekawostek technicznych. Choć współczesne tramwaje są naszpikowane elektroniką, Cezary ma również uprawnienia do prowadzenia zabytkowych wagonów, w których do sterowania używa się tradycyjnej korby i siły własnych mięśni.
Praca z pasją
Mimo wczesnych pobudek (czasami o 4:00 rano) i zmian trwających nawet do 10 godzin, Cezary Kamiński traktuje każdy dzień w pracy jak nowe wyzwanie.
Cezary na co dzień pracuje również w Zarządzie Transportu Miejskiego w Gdańsku w dziale przewozów, który planuje rozkłady jazdy i trasy gdańskiej komunikacji miejskiej.
Całą rozmowę Meli i Jeremiego z Cezarym Kamińskim można wysłuchać na stronie Radia Gdańsk.